Sam już nie wiem co napisać. Było granie, było mixowanie, były tańce, byli ludzie, był ból kolana - ale na szczęście już go nie ma. Taki mały underground - impreza z serii tych mniejszych, poprostu miło spędzony wieczór - chillout. [klik]

Sam już nie wiem co napisać. Było granie, było mixowanie, były tańce, byli ludzie, był ból kolana - ale na szczęście już go nie ma. Taki mały underground - impreza z serii tych mniejszych, poprostu miło spędzony wieczór - chillout. [klik]
